Wrocławska układanka

4567

Andreas Jonsson przedłużył kontrakt ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra, Michael Jepsen Jensen przez kolejny rok będzie punktować dla Włókniarza Częstochowa – weekend przyniósł kolejne rozstrzygnięcia transferowe na sezon 2014. Pierwszym klubem, który rozpoczął budowę składu na przyszły rok, jest jednak Betard Sparta Wrocław.

Wrocławianie w poprzednich latach ociągali się z kontraktowaniem zawodników, oczekując na rozstrzygnięcia w innych klubach. W efekcie do klubu trafiali przeważnie zawodnicy niechciani w innych drużynach. Tym samym Betard Sparta w trzech ostatnich sezonach musiała walczyć o utrzymanie wśród najlepszych. W sezonie 2014 sytuacja może jednak ulec zmianie.

W minionym sezonie liderem Betardu Sparty Wrocław był Tai Woffinden. Brytyjczyk równie dobre wyniki osiągał podczas turniejów Grand Prix, co zakończyło się dla niego zdobyciem pierwszego w karierze tytułu indywidualnego mistrza świata. W tej sytuacji wielu kibiców widziało już Woffindena w innym klubie niż Sparta. Tymczasem zawodnik, kilka dni po osiągnięciu życiowego sukcesu, przedłużył kontrakt z dotychczasowym pracodawcą. Wrocławianie mają tym samym lidera na sezon 2014. Sprawą otwartą pozostaje obsada kolejnych pozycji w drużynie.

Pierwsze informacje z klubu mówią o tym, że kontrakty powinni przedłużyć także Tomasz Jędrzejak, Zbigniew Suchecki i Troy Batchelor. „Ogór” świetnie czuje się we Wrocławiu i nie zawsze patrzy na finanse – w zeszłym roku, po tym jak zawodnik zanotował sezon życia, postanowił pozostać w stolicy Dolnego Śląska. Rok 2013, w którym Jędrzejak zmagał się z kontuzją kolana, nie był dla niego już tak udany, więc tym bardziej należy wierzyć w pozostanie kapitana Betardu Sparty we Wrocławiu.

Osobna kwestia to kontrakty Batchelora i Sucheckiego. Australijczyk jest dobrą duszą towarzystwa i wprowadza dobrą atmosferę w zespole, ma świetne relacje z Woffindenem. Jego transfer przed rokiem wiązał się ze sporym ryzykiem, ale okazał się trafiony i najprawdopodobniej gdyby w miejsce „Batcha” we Wrocławiu wylądował np. Greg Hancock, to wrocławianie teraz szykowaliby się do sezonu I-ligowego. Problem w tym, że mimo wszystko Batchelorowi zdarzały się słabsze mecze, a w sezonie 2014 Enea Ekstraliga liczyć będzie tylko osiem zespołów, co oznacza jeszcze wyższy poziom rozgrywek. Czy w tej sytuacji obcokrajowiec Betardu Sparty będzie w stanie utrzymać średnią biegową z sezonu 2013?

Suchecki miał pewne miejsce w składzie ze względów regulaminowych – pełnił rolę drugiego krajowego seniora obok Jędrzejaka. Dlatego też nikt nie oczekiwał od niego cudów, ale podobnie jak w przypadku Batchelora, można być zadowolonym z jego wyników. W niektórych spotkaniach dobre wyniki „Suchego” zadecydowały o tym, że dwa punkty pozostawały na Stadionie Olimpijskim. W kontekście sezonu 2014 mówi się jednak coraz częściej o tym, że Suchecki miałby pełnić rolę zawodnika rezerwowego, który szansę występu otrzyma w przypadku słabszej dyspozycji jednego z kolegów z drużyny.

Załóżmy, że Jędrzejak i Batchelor przedłużą kontrakty we Wrocławiu, a Suchecki będzie tylko rezerwowym, to w składzie pozostają dwa wolne miejsca. Kto mógłby je zająć? Nikłe szanse na przedłużenie umowy ma Peter Ljung, który po dobrej inauguracji rozgrywek, później spuścił z tonu. Wrocław obiegła już informacja, ż w jego miejsce do drużyny przymierzany jest inny ze Szwedów – Daniel Nermark. W tym roku doświadczony żużlowiec nie miał okazji pojawić się na Stadionie Olimpijskim z powodu kontuzji, ale w poprzednich sezonach w barwach Włókniarza Częstochowa dwukrotnie zdobywał po 10 punktów. Nermark to dobry startowiec, lubi twardą nawierzchnię, więc jego charakterystyka byłaby idealna dla wrocławskiego klimatu. Problem w tym, że przy 8-zespołowej Enea Ekstralidze, zawodnicy jego pokroju mogą pozostawić na bezpieczny angaż w I lidze.

Na Dolnym Śląsku żyją jeszcze dwoma transferami – pierwszy z nich to powrót Macieja Janowskiego, drugi to pozyskanie Mateja Zagara, o którym pisał niedawno „Przegląd Sportowy”. Na powrocie „Magica” na stare śmieci zależy kilku wrocławskim sponsorom, którzy wspierali i nadal wspierają rozwój byłego indywidualnego mistrza świata juniorów. Janowskiemu właśnie skończył się kontrakt z Unią Tarnów, której finanse będą uzależnione od decyzji Grupy Azoty. Jeśli firma nadal weźmie na swoje barki finansowanie kontraktu wychowanka Sparty, to raczej pozostanie on na kolejny rok „Jaskółką”. Podobnie może być z transferem Leona Madsena, którego niektóre media przymierzają do składu Betardu Sparty. Duńczyk jeździł już w plastronie klubu z Wrocławia w latach 2008-2010, po czym przeniósł się do Tarnowa.

Z kolei transfer Zagara brzmi dla kibiców wrocławskich niczym powieść sci-fi. Słoweniec ma opinię zawodnika drogiego, do tego musi zbudować odpowiedni budżet, aby przygotować się do startów w Grand Prix. Chętnie w swoich szeregach ponownie widzieliby go działacze Stali Gorzów, jednak ich kasa świeci pustkami. Natomiast pozostałe kluby mają już zakontraktowanych liderów na sezon 2014, więc może Zagar będzie skazany na Wrocław?

Idealny skład seniorski Betardu Sparty na sezon 2014? Woffinden, Jędrzejak, Batchelor, Zagar, Janowski? To byłby skład, który gwarantowałby coś więcej niż walkę o utrzymanie. Z drugiej strony, skąd nagle w stolicy Dolnego Śląska znajdą się fundusze na takie transfery? Czy po kilku latach chudych, miałyby nadejść lata tłuste? Odpowiedzi na te pytania nie poznamy zbyt wcześnie… To samo tyczy się regulaminu na sezon 2014. Jeśli działacze utrzymają górny próg KSM, to posiadanie takich pięciu „strzelb” będzie niemożliwe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s